Manager polskiej kliniki może zatwierdzić zgrabny opis AI (sztucznej inteligencji), który przypisuje narzędziu zadanie, jakiego ono nie wykonuje. Do publikacji powinien trafić tylko opis zgodny z rzeczywistą funkcją i rolą lekarza — trzy wersje jednego zdania pokażą, kiedy tekst dopuścić, poprawić albo zatrzymać.

Chodzi o treść na stronie placówki. Manager przygotowuje tekst, a lekarz potwierdza, czy opis trafnie przedstawia zastosowanie w gabinecie.

Trzy opisy jednej funkcji: przykład modelowy

Przykład modelowy — poniższa funkcja i trzy opisy są fikcyjne. Służą do porównania znaczeń zdań, nie stanowią oceny produktu ani gotowej reklamy świadczeń.

Załóżmy, że klinika używa programu, który układa szkic notatki z wypowiedzi lekarza. Nie proponuje rozpoznań. Lekarz sprawdza tekst, poprawia go i dopiero wtedy zapisuje w dokumentacji. Zakres nie zmienia się między opisami.

„Program przygotowuje szkic notatki, który lekarz sprawdza przed zapisaniem” — opis odpowiada zadaniu. Lekarz może zatwierdzić opis: zdanie mówi, co powstaje i kto kontroluje wynik.

„Program podpowiada lekarzowi rozpoznanie” — opis wymaga korekty. Słowo „podpowiada” brzmi ostrożnie, ale zdanie obiecuje wskazanie choroby. Tymczasem program tylko porządkuje wypowiedź lekarza. Dopisek o kontroli lekarza nie sprawi, że nieistniejąca funkcja zacznie działać. Trzeba wrócić do opisu szkicu notatki.

„Program samodzielnie diagnozuje pacjenta” — takiej wersji nie należy publikować. Przypisuje narzędziu zarówno rozpoznanie, jak i samodzielność, których w założonym zastosowaniu nie ma. Nie wystarczy dopisać drobnym drukiem, że lekarz nadzoruje pracę programu.

Przy redakcji strony, łatwo skrócić zdanie tak, że zmieni się jego sens. Sprawdź dokładnie, jakie działanie przypisujesz programowi: co przygotowuje, co podpowiada lub co ocenia. Rzetelny opis może być mniej efektowny, ale pacjent otrzymuje konkretną informację o usłudze.

Organizacje lekarzy zabrały głos, ale nie ustanowiły prawa

30 września 2026 roku sześć amerykańskich organizacji lekarzy opublikowało wspólne stanowisko. Sprzeciwiły się ogólnym twierdzeniom, że AI jest z natury lepiej poinformowana od lekarza albo że lekarzowi nie można ufać bez wcześniejszego zasięgnięcia jej wskazówek. Podkreśliły znaczenie oceny konkretnego pacjenta, osądu i odpowiedzialności lekarza, jednocześnie dostrzegając potencjał technologii.

To stanowisko zawodowe, a nie nowe polskie prawo ani badanie porównujące skuteczność narzędzi. Przegląd strony to nasza propozycja dla klinik, nie instrukcja wydana przez te organizacje.

Polski punkt odniesienia daje komentarz Naczelnej Izby Lekarskiej do art. 12 Kodeksu Etyki Lekarskiej: przy wykorzystaniu AI w diagnostyce lub terapii ostateczna decyzja pozostaje po stronie lekarza. Opis na stronie nie zastępuje rozmowy z pacjentem ani wymogów dotyczących konkretnego zastosowania.

Co sprawdzić z lekarzem przed publikacją opisu AI

Zacznij od jednego zdania z aktualnej lub przygotowywanej strony kliniki. Otwórz je obok opisu używanej funkcji w dokumentacji dostawcy. Poproś lekarza, aby potwierdził zgodność opisu z pracą w gabinecie i sprawdził, czy zdanie wskazuje osobę kontrolującą wynik programu.

Możesz opublikować opis, jeśli dokumentacja potwierdza funkcję, a lekarz potwierdza opisany sposób jej użycia. Zatrzymaj publikację, gdy dokumentacja nie potwierdza obiecanego działania lub lekarz opisuje inny przebieg pracy. Możesz poprosić czat AI o wskazanie zdań wymagających uwagi. Jego odpowiedź nie potwierdza działania funkcji ani nie wystarcza do zatwierdzenia opisu.

Warto zachować wersję roboczą żeby pamiętać, co zatwierdzono. Osobno można rozstrzygnąć oznaczanie treści tworzonych z udziałem AI; sama etykieta nie naprawia nieprawdziwej obietnicy.

Źródła